WITAMY NA STRONIE WKS SZCZUPAK ROGALINEK !
   
  Szczupak Rogalinek
  Kaczawa - odcinek przyujściowy
 

 KACZAWA - ODCINEK PRZYUJŚCIOWY


 Witam Wszystkich !


Chciałem Wam opisać w kilku zdaniach rzekę, która płynie przez Okręg legnicki, a konkretnie jej przy ujściowy odcinek. Postaram się, aby ten opis był w miarę dokładny, żeby zachęcić Was do odwiedenia Kaczawy. Odcinek, o którym myśle to Kaczawa od Prochowic do ujścia do Odry - około 5km. W Prochowicach rzeka rozwidla się i część wody płynie na młynówkę.




 

Jest tu zapora na tyle wysoka, że wędrówki jakichkolwiek ryb są niemożliwe. My pierwsze rzuty oddamy tuż poniżej miasta, gdzie młynówka łączy się na powrót z rzeką. Kaczawa płynie tutaj wśród łąk, a brzegi miejscami porośnięte są wikliną. Rzeczka ma charakter mocno zapuszczonego kanału - to ślady regulacji i czyszczenia brzegów jeszcze przed Wielką Wodą w 97. Powoli jednak natura przy pomocy bobrów zaciera ślady tej ''poprawy''.





Nie brakuje kamiennych rafek i zwalisk w nurcie. Dno przeważnie żwirowe lub kamieniste, a miejscami zamulone wolniaki. Dobre miejsca do łowienia na muchę, choć przyznam, że muszkarza nad Kaczawą jeszcze nie widziałem. Poniżej Prochowic rzeka ma ok 10 - 12m szerokości, a kilometr dalej zaczynają się bardzo ciekawe miejscówki. Tuż przed następna wioską - Kwiatkowice - jest kilka zakrętów i podmyte burty, gdzie wysoka woda powymywała spore kamienie , które zalegają w nurcie. Poniżej Kwiatkowic Kaczawa płynie prostym, prawie kilometrowym korytem wśród pól i łąk. Samo łożysko rzeki położone jest w niecce i nawet podczas silnego wiatru nad wodą jest spokojnie. Ten odcinek upodobali sobie miejscowi ze spławikami i delikatnymi gruntówkami.




Dalej Kaczawa zahacza o leśne obszary i delikatnymi zakrętami tworzy ciekawe miejscówki. Podczas niskiej wody - a taka jest od maja do lutego - daje sie zauważyć ślady poniemieckiej regulacji – kamienno - ceglane rafy i mocno sfatygowane faszyny na brzegach.



Na tych odcinkach prawie nie widać że jeszcze 12 lat temu grzebali tu poprawiacze natury. Do samego ujścia został jeszcze niecały kilometr, a Kaczawa wskakuje w stare koryto Odry - co prawda klatki są zamulone i pozarastane, ale ostrogi widać doskonale. Tutaj też przykucnie czasami aborygen z pławikiem.





Kaczawa na tym odcinku ma ok 15m szerokości, a sama delta ok 20m. Lewy brzeg umocniony jest kamienno-faszynowym materacem, a prawy zamyka Kaczawę rozmytą główką. Wody Kaczawy nie są krystalicznie czyste, ale w porównaniu do Odry...



Powyżej opisanego odcinka też jest ciekawie – są też pstrągi. Niezłym, bo stabilnym w wodę, łowiskiem jest sama młynówka. No i ujście Kaczawy i sama Odra ... ale to już inna, piękna baja...



Dojazdy są dobre - do samego ujścia dojedziemy od Kwiatkowic jadąc wzdłuż Kaczawy lub od wioski Jurcz dojeżdżając do Odry i jadąc w górę rzeki. Z Prochowic możemy dotrzeć nad wodę i prawym i lewym brzegiem. Jedynie podczas wiosennych roztopów i letnich deszczy można się skleić. Wędkarze z poznańskiego okręgu mogą tu łowić na podstawie porozumienia międzyokręgowego bez dodatkowych opłat. Wiosną na pewno potrzebne będą wodery, a nawet spodniobuty (liczne rozlewiska), latem zwykłe trekkapcie. Stany wody są mocno uzależnione od stanu Odry - od przedwiośnia do wczesnego lata i późna jesień - to najlepsze okresy połowu.
Pewnie kilku z Was nerwowo bębni paluchami po stole - Co można tu złowić ? Wspomniana zapora w Prochowicach powoduje spore natężenie wielu gatunków na opisywanym odcinku. Dominuje kleń i jaź - przez cały rok; wiosną do 2-3 km w górę rzeki zapuszcza się boleń i brzana.





Szczupak i okoń miejscami przy ujściu, ale raczej jesienią - nie miałem nigdy obcinki wiosną chociaż tarliskowe tereny zwłaszcza na lewym brzegu są podręcznikowe. Najmocniejszą populację z pewnością tworzy kleń i podczas wiosennych przyborów boleń.





Sporo jest leszcza i dorodnej płoci – zwłaszcza gdy woda opadając klaruje się. Miałem przyjemność oglądać Mistrza Okręgu Legnickiego w spławiku podczas treningu na Kaczawie. Przecierałem oczy ze zdumienia jakie ryby wyciągał z miejsca gdzie szerokość rzeki nie przekraczała 10m. Z Odry wchodzi na tarło troć, jednak tarliska ma powyżej zapory w Prochowicach. Jeśli chodzi o troć to Okręg w Legnicy zarybia Kaczawę i kiedyś nawet wędkarze organizowali przerzuty powyżej zapory, ale bez zbytnich sukcesów. Podpytani autochtoni chwalą się czwórkami i piątkami na rybkę, ale narzekają, że często kontrole wpadają. W 2008 roku jakiś wielkich ciągów nie było, ale jedynaczki były widywane. Jeśli chodzi o wiosenne przynęty to nie trzeba zabierać całej szafy. Wystarczy małe pudełko, kilka obrotówek i woblerków, małe wahadełko i kilka ripperków. Ryby do Kaczawy wpływają porządnie pojeść i nie wybrzydzają.



Odwiedzając Kaczawę złowione ryby należy bezwzględnie wypuścić. Nie chcemy by wędkarzy z Okręgu Poznańskiego kojarzono w mięcholami co to u siebie już klenie wyjedli i przyjechali „ze styropianem” do sąsiadów. Poza tym kleń jest tyleż piękną rybą co nie smaczną. Darujmy im życie, a na pewno pozwoli nam to spotkać się z okazem.


 

Marcin Nowik


 


 

 
  Strone odwiedził 113200 odwiedzający (378047 wejścia)  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=