WITAMY NA STRONIE WKS SZCZUPAK ROGALINEK !
   
  Szczupak Rogalinek
  Spotkania Klubowe
 

2014
ROGALINEK - SPRZĄTANIE PLACU
Pierwsze i zarazem ostatnie spotkanie Klubowiczów w tym roku odbyło się w Rogalinku 16 listopada. W sile 20 par rąk chętnych do pracy liście nie miały szans.





Równie sprawnie uporaliśmy się z liściami co z krzynką złocistego napoju. Radochę miały nasze pociechy, które chętnie pomagają i świetnie uzupełniają atmosferę spotkań w Rogalinku.







Po pracy zasłużony posiłek. Tradycyjnie bezbłędne są ogórki Prezesa.







Mamy też trochę czasu na posumowanie minionego już sezonu zawodniczego. Mam nadzieję, że rok 2015 przyniesie co najmniej tak dobre rezultaty dla Klubu jak 2014. No i, że spotkamy się za rok w tym samym miejscu w takim samym składzie ( lub większym  ).



Txt. M.Nowik
Fot. K.Juskowiak



2013
ROGALINEK - SPRZĄTANIE PLACU
Drugie spotkanów w roku 2013 było nieuchronne. Tak jak nieuchronny jest "liścioopad". I ten cel - liście - przyświecał nam w ten dzień. Dzięki doświdczeniu z lat ubiegłych plac mamy "rozpykany" w kilka godzin. Czas na posiłek. Tradycyjne słodkie i ogórki hand made robią furorę.













Jest też czas na rozmowy o tym co nas uwiera w Okręgu, Klubie czy ogólnie w wędkarstwie. Ja osobiście zauważam coraz mniejsze zainteresowanie naszymi spotkaniami. Mam nadzieję, 
że kolejny rok przyniesie odmianę. Liczę na pomoc kolegów w organizacji wędkarskiej integry w nowych lokalizacjach.
Czekam na pomysły i do zobaczenia w 2014.

TXT i FOT. M.Nowik

ROGALINEK - PRZYSTAŃ
Pierwsze w tym roku spotkanie Klubowiczów odbyło się 21 września nad macierzystym odcinkiem Warty. Kameralna przystań Kotwicy Rogalinek ( zobacz kto zacz - KLIK ) ugościła nas jak swoich. Bez zbytniej spinki każdy polazł sobie gdzie chciał połowic okoni. Te brały nad wyraz dobrze, do momentu kiedy słonko na dobre przebiło sie przez mgłę.









Koło południa złazimy się na przystań. Jedni już lekko zmęczeni sezonem, inni jeszcze nie wyłowieni. W końcu Prezes z Wiesiem palą pod kuchnią i po chwili kicha skwierczy nad ogniem. Są jeszcze pyszne ogórasy z własnego uboju i placek tak dobry ... jaki tylko robi się na wsi. Pycha !







Posiedzielim, pojedlim i popilim. Pogadalim i trza do domu wracać. Trochę nas mało było, ale Ci co byli na pewno nie żałują. Wszyscy będą mogli się spotkać jeszcze raz na tradycyjnym liściobraniu w połowie listopada. Termin podam w oddzielnym komunikacie.



 Dziękuję wszystkim za spotkanie i do zobacznenia ! 

TXT i FOT. M.NOWIK



2012

ROGALINEK - 
SPRZĄTANIE PLACU

Mechanizacja wsi była nie unikniona, więc i Klub z Rogalinka do corocznej walki z liścianą materią w końcu musiał wytoczyć konie mechaniczne. Jak w latach ubiegłych spotykamy się na placu w Rogalinku by wspólnie pozginać plecy przy liściach, potłuścić brodę swojską kiełbachą i spienić wąsiska złotym trunkiem. No z tymi wąsiskami to sprawa występowała u panów







Tradycyjnie było pyszne słodkie od Wiceprezesowej, a od Prezesa niepowtarzalne w smaku ogórasy. Jednak najciekawszym punktem spotkania był traktorek Wiesia, zmotany na zagarniacz liści.







Oczywiście wszyscy chceli tym śmigać i wszyscy dumnie pozowali do zdjęć. Generalnie popularność większa niż miś na Krupówkach. Rzecz jasna nie zabrakło częsci "oficjalnej".Na poczęstunek zaprosiliśmy Panią Sołtys, a po części gastronomicznej Prezes wręczył podziękowanie za współpracę.





Tradycyjnie atmosfera była bardzo miła, dzieciaki miały kupę radochy, a my chwilę wytchnienia od targania ryb.







Do zobaczenia za rok.
Więcej zdjęć można zobaczyć na galerii Adama TUTAJ.

txt. M.Nowik
fot. K.Juskowiak, M.Nowik


RADZEWICE - ŚWIĘCONKA
Pierwsza sobota lipca nad Wartą w okolicy Radzewic i Święconki powitała członków Klubu Szczupak Rogalinek na spotkaniu klubowym.
 




Spotkanie o tyle nie tuzinkowe, że w bierzącym roku Klub świętuje 15 - to lecie obecności w poznańskim ( i nie tylko ) światku spinningowym. Choć nie łatwo mają wszystkie Klubu w naszym Okręgu ( ani Bałtyk, ani trawnik nie są nam bliskie ), to staramy się by było o nas głośno w kraju.
Klub z Rogalinka integrować się potrafi, więc nie dziwiło nikogo, że na jednej warcianej ostrodze mogły się spotkać trzy pokolenia, dwie metody i różne umiejętności.





Prawie 15 osób "czarowało" ryby, by po kilku godzinach w cieniu rogalińskich dębów posilić się pyszną kiełbaską i ogórkami "HAND MADE PREZES". Generalnie atmosfera bardzo przyjemna, sporo wymaniy doświadczeń, przeglądu pudełek i rozmów o tym co nam bliskie. 





Bardzo miło było powitać w naszym gronie Prezesa Przykosy Kórnik, który od kilku już lat towarzyszy Nam przy rybaczeniu i biesiadzie.



I o ile przyjemnie było zobaczyć Jurka wśród Szczupaków, o tyle smutno zrobiło się wszystkim od wieści jaką Jurek przekazał. Odszedł bowiem do Krainy Wiecznych Łowów Zbyszek Skopek - członek Zarządu Przykosy. Jak przewiniesz trochę stronę w dół, zobaczysz uśmiechniętego Zbyszka jak nam piękie przygrywał na harmonii.  I takim go zapamiętamy ...
Teraz wiem jaką wartość ma to zdjęcie roześmianego Zbyszka dla mnie oraz jak trafna jest myśl - "Fotografuj ludzi, nie miejsca".
W zadumie i bez pośpiechu ekipa Szczupaków opuszczała dębową polanę nad Święconką. Do zobaczenia za rok. 

2011

ROGALINEK
Ponad 20 osób - członków i sympatyków wraz z rodzinami - spotkało się w niedzielne południe na placu w Rogalinku. Twardzielom  z nad rzeki i jezior przyszło podjąć rywalizację bez wędek z ... liściami.
 




Przyznam, że niecodzienny to widok - top speców od bolasów i sandaczy może się spotkać bez sprzętu, nie nad wodą i poświęcić swój czas dla Klubu i jego integracji. Bardzo miło było widzieć w naszym towarzystwie rodzinę o mega wielkich tradycjach w wędkarstwie wyczynowym ( w ich żyłach płynie kopra z melasą, a ścięgna mają z fluokarbonu i kevlaru ) - trzymam za słowo - od nowego sezonu po "jasnej stronie mocy".
 




Choć bardzo odmienne od zawodniczej orki, to jakże pozytywne emocje towarzyszyły podczas tego spotkania. Takie zwykłe, suche liście "sklajają" Nas jeszcze lepiej niż klej do zanęty. Widok grupy, która na chwilę prostuje się od grabi, robi tęgi łyk zimnego piwa i wspomina jakąś chwilę nad wodą, króra warta była zapamiętania jest poprostu bezcenny.







I dym, którym jeszcze ciuchy pachną w domu kilka dni ... Stronę gastronomiczną zapewniła ... świnka z Rogalinka Było też słodkie od żony wiceprezesa i browarek od Klubu. Frajdę miały też dziaciaki - te małe i te duże.



 

I kiedy została nas już mała grupka, tak sobie pomyślałem: Drogi Marcelku ! Ten puchar od Okręgu dla NAJLEPSZEGO KLUBU SPINNINGOWEGO w 2011 ROKU nie był za okonie, szczupaki, punkty, itp. Ten puchar był za całokształt działań jakie Szczupak Rogalinek prowadzi od niemal 15 lat, za idee, za prace z młodzieżą, za pogodę ducha Prezesa i za spotkania takie jak to przy ognisku.



Mam nadzieję, że na Znanieckiego podczas wręczania pucharów, będąc już mocno "spuchnięty" i przełykając nerwowo ślinę, poczułeś się choć trochę tak źle jak MY, kiedy z kilkoma Prezesami przegłosowałeś ( nieskutecznie ) brak dotacji dla Szczupaka za zdobycie GP 2009. No i Twój pomysł z jedną ( stałą w składzie) 3 - osobową drużyną na wszystkie GP Okręgu 2012 jest strzałem w kolano - no chyba, że oprócz Genia i Sławka jeszcze się ktoś zbuntuje w Nurcie.

Kończąc ten przydługi wywód, bardzo dziękuję wszystkim przybyłym. Postać z Wami przy ogniu w dymie to była prawdziwa przyjemność.



Więcej zdjęć w galerii.

Marcin Nowik
fot. K.Juskowiak , M.Nowik
     

ODRA
W pierwszy weekend września Klubowicze Szczupaka spotkali się nad Odrą w miejscowości Klenica. Niski stan Odry i słoneczna pogoda z pierwszymi oznakami jesieni powitały Nas nad brzegiem rzeki.



Bez spinki i zawodniczego nadęcia szykujemy sprzęt oraz przynęty. Postanawiamy nagrodzić drobnymi upominkami łowców największych ryb w poszczególnych gatunkach.
 


Ta namiastka zawodów odbędzie się w formule C&R, nie trzeba nawet fotografować ryby z marką w tle - wystarczy powiedzieć jaka długość. Rozchodzimy się po miejscówkach.



Niska i brudna woda nie sprzyja połowom - łowimy głównie okonie, jest kilka kleników i krótkich szczupaczków. Na troczek Kuba łowi sandaczyka. Po łowieniu czas na posiłek - kiełbacha z ogniska i ogórasy MADE IN PREZES smakują wyśmienice. Z resztą atmosfera była świetna co jeszcze lepiej Nas zintegrowało.



Po zaspokojeniu głodu wręczone zostają upominki - woblery ufundowane przez Zarząd Klubu i firmę PITER-FISHING. Jeszcze kilka pamiątkowych zdjęć i pora wracać nad Naszą Rzekę. A nad Odrą spotkamy się niebawem i "wyrównamy" rachunki z tutejszymi potworami.



Więcej zdjęć w Galerii. 
                          
                                                                    Marcin Nowik



2009

W roku 2009 Klub "Szczupak Rogalinek"  zorganizował dwa spotkania Klubowe. Pierwsze to  wspólna integracja z Klubem "Przykosa Kórnik" nad Wartą w Radzewicach 11 października. Łowienie plus gastronomia umocniły (chciałoby sie powidziec spółdzielniane ) partnerskie stosunki w/w Klubów.



Drugim spotkaniem członków Klubu było porządkowanie placu, który został Klubowi udostępniony przez Panią Sołtys i Koło Gospodyń Wiejskich podczas zawodów "Szczupak Warty".
Pomoc w porządkach niezawodnie zaoferował Klub "Przykosa Kórnik" wraz z Prezesem Jurkiem Olejniczakiem. Po uporządkowaniu placu, przy kiełbaskach i piwku w koleżeńskiej atmosferze trwały wędkarskie opowieści ...





Więcej fotek z tych spotkań znajdziecie w Galerii.


 
  Strone odwiedził 113200 odwiedzający (378072 wejścia)  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=