WITAMY NA STRONIE WKS SZCZUPAK ROGALINEK !
   
  Szczupak Rogalinek
  Zawody wędkarskie 2012
 

GRAND PRIX OKRĘGU PZW POZNAŃ 2012 - podsumowanie
W 2012 roku rozegrane zostały trzy z czterech zaplanowanych imprez z cyklu GPx PZW w spinningu. W tych zawodach z Klubu wzięło udział 19 seniorów ( na 84 ) i 3 juniorów ( na 5 ). Po ostatnich zawodach w Rogalinku Wiceprezes ds Sportu wręczył puchary najlepszym seniorom i juniorom.  W klasyfikacji młodych spinningistów pierwsze dwa miejsca zajęli zawodnicy Szczupaka Rogalinek do końca tocząc bratobójczy pojedynek.



Ilością małych punktów I miejsce w generalce zdobył Stanisław Bartmiński przed Piotrem Smolibowskim. Piątą pozycję zajął Bartosz Szmania ( również Szczupak Rogalinek ). Na trzecim miejscu znalazł się Adam Łój z Lubonianki, a na czwartym Marcin Wawrzyniak z Przykosy Kórnik.
W kategorii seniorów Klub Nurt nie dał szans rywalom i zajął trzy pierwsze miejsca.



Waldek Woźniak, Sławek Janaszak i Bogdan Antkowiak - tak przedstawiała się pierwsza trójka. Wynik to podad czasowy, gratulacje ! W pierwszej dzisiątce z naszego Klubu znaleźli się Kuba Gałęzewski i Filip Anioła ( 7 i 8 miejsce ).
Podsumowując, najbardziej cieszą wyniki naszych młodzieżowców. Staś Bartmiński po zdobyciu Mistrza Okręgu i udziale w MP 2012 do swojej kolekcji dokłada kolejne cenne trofeum - I miejsce w GPx Okręgu PZW Poznań.



Na ogromną pochwałę zasługuje też Piotruś Smolibowski - przykład równego i systematycznego łowienia procentuje na kilku imprezach. Gratulacje i tak trzymać w kolejnym sezonie. Pełne wyniki można zobaczyć TUTAJ.

fot. i txt. M.Nowik 


SZCZUPAK WARTY - ROGALINEK 10.11.12
Druga sobota listopada zgromadziła najlepszych spinningistów w Okręgu PZW Poznań na ostatnich w tym roku zawodach z cyklu GPx Okręgu. Do rywalizacji zgłosiło się 57 zawodników, w tym 5 juniorów.





Po powitaniu zawodników i sędziów przez Prezesa, sędzina główna zawodów ogłasza skrócenie sektora na jednym z brzegów Warty o 3 kilometry. Za kilka godzin paru zawodników boleśnie odczuje na swojej skórze, że jednak warto słuchać co jest mówione na odprawie ( zresztą słuchanie ze zrozumieniem na odprawach jest praktykowanie na wszystkich zawodach ogólnopolskich I i II ligi ).
Start. Bezboleśnie - nikt nie został stratowany w bramie, wygląda na to, że zawodnicy znają "zasobność" Warty na tym odcinku. Ostatni zawodnicy, którzy wierzyli w skuteczność swoich przynęt odpuścili po połowie tury. Może ciśnienie, może księzyc, a może niska woda od kilku miesięcy ? Może. Może też hedonistyczne korzystanie 
od kilkunastu lat z dobrodziejstwa tej wody  daje "plon". Dość napisać, że komisja sędziowska rąk nie wyrywała.






Trzech zawodników mogło się pochwaliś rybami. Najdłuższą rybą zawodów był szczupak trochę ponad 50 cm. Wśród tej szczęśliwej trójki znalazł się Filip Anioła z Klubu ( 4 okonie w tym jeden 32,5 cm ). Nie będę ukrywał, wspólny posiłek przypominał stypę.



Po ogłoszeniu wyników dekoracji zwycięzców dokonał Wiceprezes ds. Sportu - P.Ogrodowczyk. Po wręczeniu pucharów odbyło się losowanie upominków. Organizator przewidział też niespodzianki dla wszystkich juniorów.





Po zawodach słychać było głosy, ze formuła "Szczupaka Warty" w listopadzie się zgrała i potrzeba zmian. Jestem za. Czekam z niecierpliwością na zebranie Prezesów Klubów i nowy terminarz zawodów na 2013 rok. Chyba czas, zeby w organizacji GPx Okręgu udział wzięły inne Kluby.
Mimo wszystko bardzo dziękuję przybyłym na zawody do Rogalinka - zawodnikom i sędziom i zapraszam za rok, może w bardziej sprzyjających okolicznościach przyrody.

TEXT i FOT.: 
M.NOWIK                            


INDYWIDUALNE SPINNINGOWE MISTRZOSTWA POLSKI - KATOWICE 11-14.10.2012
W drugi weekend października odbyła się najważniejsza dla spinningistów z całej Polski impreza. Z Okręgu PZW Poznań na te zawody pojechało 7 osób, w tym dwóch juniorów. Klub z Rogalinka reprezentował Marcin Mularski ( start z GPx Polski ) oraz junior - Stanisław Bartmiński ( Mistrz Okręgu ). Mając przyjemność bycia trenerem i opiekunem Stasia, mogłem obserwować najlepszych w kraju.

Miejscem zawodów były trzy zbiorniki zaporowe na Śląsku. Wraz ze Stasiem docieramy rano nad Dziećkowice i Przeczyce. Jest chwila czasu na zapoznanie się z charaktrerm łowisk, a moje starty na tych wodach jako pierwszoligowca, pomagają juniorowi w dobraniu odpowiedniej taktyki i sprzętu.



Na wieczornej odprawie ustalona zostaje kolejność w jakiej na poszczególnych zbiornikach będą startowali juniorzy ( wszyscy razem na każdym z sektorów ).

PIĄTEK-DZIEĆKOWICE. Teoretycznie najrybniejszy zbiornik, przynajmniej jeśli chodzi i okonie. Tu Staś ma najwięcej okoni oraz - choć jeszcze o tym nie wiemy - wsparcie przyszłych Mistrzów. Po odprwie Mariusz Trościanko ( I Wicemistrz Polski 2012 ) daje Stasiowi kilka skutecznych przynęt na Dziećki.



Na łodzi wraz ze Stasiem będzie pływał Maciej Pietrzak z Leszna ( Mistrz Polski juniorów 2012 ), od którego Staś może chłonąć wiedzę przez 7 godzin. Maciej łowi koncertowo - 14 okoni. Staś łowi 6 sztuk. Da mu to 8 miejsce po pierwszym dniu.

SOBOTA-PRZECZYCE. Najtrudniejszy zbiornik - bardzo niska woda. Stasiu jak tylko umie "czaruje" okonie, ale te są zdobyczą nielicznych. Partner z łodzi od rana łowi 2 dobre i na godzinę przed końcem poprawia blisko 30 cm garbusem. Staś spływa z zerem. Tak jak pozostałych 10 zawodników. Tylko 5 ma ryby. Trochę zawiedzeni wracamy na kwaterę - teraz jest moja rola. Trzeba się "zbudować" od nowa i zmotywować Małego Mistrza. Nie jest łatwo - na tych Mistrzostwach, i Stanisław i ja debiutujemy w swoich rolach - ale ranek zawsze przynosi nadzieję.

NIEDZIELA-PORAJ. Wiadomości o tej zaporówce są najświeższe - miesiąc temu wędkowałem tu 4 dni. Wówczas wyniki były beznadziejne - czy coś się zmieniło ? Partnerem Stasia na łódce jest "aborygen" z Katowic. Ma w GPS'ie powbijane miejscówki więc wystarczy solidnie je obłowić. Namawiam Stasia do odstawienia troka i skoncentrowaniu się na paprochu z 5-6 gramową główką.



Taktyka okazuje się skuteczna, po kilku godzinach Staś łowi dobrego okonia, którego gubi ... tuż przed podbierakiem. Za chwilę ma drugiego - ten już bez przygód trafia na mierkę do sędziego. Partner z łódki ma kilka krótkich na troka. Poraj nie jest łaskawy - połowa juniorów jest bez ryby. Okoń Stasia daje 6 miejsce w sektorze. Końcowe wyniki są tuż przez urodzystym zamknięciem Mistrzostw. Stanisław z jednym zerem jest 8.

Przyznam, że taki zakładałem plan - pierwsza dziesiątka. Pamiętać trzeba, że Staś spinninguje od wiosny tego roku, a pierwsze zawody w jakich wziął udział były w maju. Z pewnością jeszcze wiele treningów przed Stasiem, a jeśli Mały Mistrz będzie chciał się rozwijać będe go wspierał. Podczas zakończenia organizator przewidział dla wszystkich juniorów upominki.



Cóż, czas zacząć przygotowania do MP 2013.
Pełne wyniki juniorów są TUTAJ.


Tekst i foto: M.Nowik




OKOŃ WARTY - OBORNIKI 15.9.2012
Cztery miesiące mogli "odpocząć" od siebie spinningiści z Okręgu PZW Pozanań, by w połowie września spotkać się w Obornikach nad Wartą. Organizatorem drugich w tym roku zawodów z cyklu GPx Okręgu był Klub Konger. Z Rogalinka na starcie pojawiło się 11 zawodników, w tym dwóch juniorów.



Najczęściej łowione były okonie i pojedyncze szczupaki. Na kartach zawodników pojawiły się też dwa klenie i dwa bolenie. Co ciekawe, bolenie łowili zawodnicy Warty Spin, a klenie zawodnicy z Pyrlandii.
Świadczyć to może o dobrym rozpracowaniu łowika i gatunków tam przybywających lub o ... sprawnych telefonach komórkowych i błyskawicznym przepływie informacji. Większość zawodników zaliczyła turę, więc sędziowie mieli trochę pracy. Gdy zawodnicy posilali się grochówką z wkładką na tablicę powędrowały wyniki. I tak wśród seniorów zwycięstwo odniósł Waldemar Woźniak z Nurtu. Drugi był Darek Napierała z WartySpin, a trzeci Bogdan Antkowiak ( Nurt ).



Z Klubowiczów najlepiej połowili: Piort Mazurkiewicz - 8 i Marcin Nowik - 10. Pięknie prezentują się juniorzy. Staś Bartmiński jest drugi, a Piortuś Smolibowski trzeci.





Gratulacje. Klasyfikację młodych spinningistów wygrywa Adam Łój.
Ponadczasowy wynik "wykręca" nasz przyjaciel - Jarek Kołodziej z Pyrlandii. Łowiąc jednego z dwóch kleni oraz 6 okoni w "polu" zostawia "koronowane" głowy spininngu.  Jarek zajmuje 6 miejsce. 
Brawo. Inny zawodnik Pyrlandii - Grześ Frąckowiak łowi największego garba za co otrzymuje stosowną statuetkę.





W zawodach udział wzięło 50 zawodników, w tym 4 juniorów. Klub Konger przyzwyczaił nas do swietnej organizacji i pysznego jedzenia. Tym razem nie mogło być inaczej. Wielkie dzięki, również dla komisji sędziowskiej. Do zobaczenia w Rogalinku. Wyniki oraz więcej zdjęć znajdziesz TUTAJ.

TXT i FOT: M.Nowik


PUCHAR CZĘSTOCHOWY - 7-9.09.2012
Droga do pierwszej ligi w tym roku przebiegała przez Zalew Porajski. Drogą tą, czesto krętą i wyboistą kroczyło trzech zawodników z Klubu. Marek Snusz, Łukasz Juskowiak oraz niżej podpisany. Zwiad rozpoczynamy już w czwartek ( to ostatni dzień na trening z użyciem ... przynęt ). Do naszej trójki dołącza Marcin Mularski - dla niego to poznanie nowej wody, na której będzie za miesiąc walczył w Mistrzostwach Polski. Po zakwaterowaniu nad samą wodą u przyjaciela Marka, z Łukaszem bierzemy łajbę i lecimy na miejscówki, które poznałem dwa lata temu. Jedynym jaśniejszym punktem tego dnia jest szczupak, którego łowi Łukasz.



Jestem trochę zawiedziony, mając w pamięci potworne ilości łowionych ryb na eliminacjach w 2010 roku, ale do zawodów jeszcze dwa dni. Wieczorem analizujemy zapisy echosondy oraz wymieniamy się namiarami na GPS. Koło północy nadmiar ... danych z lekka nas przytłacza.



Wędkarze to nie mięczaki wychowane na jogurcie naturalnym - wstajemy skoro świt o 10 i ruszmy do boju. Żegnamy Marcina - za kilka godzin ma odprawę przed "Sandaczem Turawy", a też pewnie coś musi ... przeanalizowac na miejscu.
W trójkę z Łukaszem i Markiem mam do dyspozycji zgrabą łódkę i zgodnie z komunikatem zawodów, wedki zostawiamy w domu i śmigamy po Poraju z echem i GPS.



O matko, znów trzeba będzie to wszystko wieczorem analizować !
Wieczorna odprawa potwierdza moje obawy - rybek będzie znacznie mniej niż 2 lata temu.
Sobota. Czarna rozpacz. Solidarnie zerujemy i solidarnie postanawiamy pozać coś ...  regionalnego.



Pasuje !
Niedziela. Właśnie w ten dzień dobiega koniec naszej kariery eliminacyjnej w 2012 roku, a marzenia o I lidze musimy odłożyćdo 2014 roku. Na szczęście trochę tych ... wyrobów regionalnych nakupiliśmy do domu



Z pewnością też miło wspominać będziemy naszego gospodarza, u którgo gościliśmy i który dbał by niczego nam nie brakło. Serdecznie za wszystko dziękujemy Panie Piotrze !

Txt i fot. M.Nowik



KLUBOWE MISTRZOSTWA OKRĘGU PZW POZNAŃ W SPINNINGU 30.06.2012 - WARTA ORZECHOWO
W Orzechowie nad Wartą , w ostatnią sobotę czerwca spotkało się 9 drużyn z Klubów reprezentujących Okręg PZW Poznań. Celem było wyłonienie Klubowego Mistrza Okręgu 2012. Sędzią głównym zawodów był debiutujący w zawodach Okręgowych ( spinningowych ) Marcel Mendel.





Tropikalna aura i "rybna" materia nie ułatwiały zadania. Pierwsza tura boleśnie dała do zrozumienia, że jeden dobry okoń "zrobi" wynik. W jednym z sektorów było 7 (!) zer. Na tle tej mizerii świetny wynik osiąga drużyna Nurtu. Wyłapując jedno zero, po I turze jest na I miejscu. Klub z Rogalinka z dwoma zerami jest 6 ( mój stykowy kleksik daje 2 miejsce w sektorze ).Śladowe ilości rybek pozwalają sędziom na błyskawiczne obliczenia wyników.
 




Wśród zawodników Klubu daje się wyczuć zniechęcenie - Pirlo daje jednak "kopa" i ruszamy na II turę. Nadchodząca burza grozi przerwaniem tury, jednak ta przechodzi bokiem, a Marek Wietrzykowski w trakcie największej zawieruchy łowi klenia i wygrywa swój sektor. Pewnie przed zawodami nie jeden się zastanawiał dlaczego Marek? Odpowiadam: przed meczem z Niemcami też nie wielu Włochów wierzyło w Balotelliego, a po -wszyscy go kochali. Generalnie Pirlo w niego wierzył. Ja wyciskam okonia i po zakończeniu tury liczymy na oczko wyżej w generalce. II tura też marna ( 5-6 zer w sektorze ), co daje nam II miejsce w II turze i ... II miejsce w końcowych wynikach. Radość ! O wynikach Kuby nie napiszę nic - Prezes go rozgrzeszył mówiąc: "Trzeba wiedzieć, kiedy można nic nie złowić". Bronimy srebro z ubiegłego roku. Choć apetyt na pierwsze miejsce był spory, to Nurt ( który wygrał obie tury ) był poza zasięgiem. Dla ścisłości napiszę, że niezłowiono żadnego wymiarowego bolenia, szczupaka i sandacza. Czekamy na dekorację.



Chyba nie muszę nikogo przekonywać, że organizacja ( Klub Barakuda ) była tradycyjnie na wysokim poziomie, a sędziowanie ( pod dyrekcją Marcela ) bez zarzutu. Świetna też była atmosfera, choć trochę jak niechciane dzieci czuli się  zawodnicy - na drugich z rzędu najważniejszych zawodach spinningowych w Okręgu nie był nikogo z władz. Szkoda, ale dla mnie gratulacje i uścisk dłoni Marcela Mendla ( zawodnika i sędziego ) jest bardziej ... wyrazisty. Przyłączam się też do zdania Macieja Warteckiego - niech za rok spotkają się wszystkie Kluby z naszego Okręgu.
Gratulacje dla zwycięzców i uczestników.
 Zobacz zakładkę z wynikami.

Marcin Nowik


INDYWIDUALNE MISTRZOSTWA OKRĘGU PZW POZNAŃ W SPINNINGU 26-27.5.2012, WARTA - OBRZYCKO; ZAL. ŚRODA WLKP
W ostatni weekend maja 48 zawodników ( w tym 3 juniorów ) spotkało się w sobotę i niedzielę, by wyłonić najlepszych spinningistów w Okręgu PZW Poznan w 2012 roku. Dwuturowe zawody odbyły się na Warcie w Obrzycku i zalewie w Środzie Wlkp. Obie tury rozegrano z brzegu.
SOBOTA. Słoneczny poranek wita wedkarzy na pierwszej turze. Niski poziom rzeki nie zapowiada rewelacyjnych wyników.

 
Pierwsze godziny pokazują, że wymiarowy okoń jest trudno osiągalną zdobyczą, a szczupak to trofeum dla nielicznych. Pod koniec tury uaktywnia się boleń, co w rezultacie daje kilka ryb w obu sektorach - w tym dwie ponad 70 cm.


 
W pierwszej turze swoje sektory wygrywają Jurek Czajkowski ( Koło Uniwersytet Medyczny ) i Marek Snusz ( Szczupak Rogalinek ). Ten ostatni łowi w sumie 3 bolenie i dwa okonie co daje blisko 6000 pkt ! Wyniki I tury i pyszny posiłek kończą pierwszy dzień zmagań.



 NIEDZIELA. Jeśli ktoś się spodziewał, że zbiornik w Środzie nie wywróci wyników do góry nogami, nie miał racji. Tylko kilku zawodnikom udało się obronić pozycje z I turu - reszta popłynęła. Z koleji Ci, którzy "przyzerowali" na Warcie, postanowili zrehabilitować się na zalewie.



Jak trudno było o wymiarową rybę świadczą liczne "zera" w sektorach oraz fakt, że na 50 zawodników nie udało się złowić mierowego szczupaka. Sektory wygrali Grzegorz Pelczyński ( Koło Odlewnik Śrem ) i Mariusz Szczepaniak ( Nurt Książ Wlkp ). W czasie gdy sędziowie podliczają wyniki, zawodnicy pałaszują znakomitą golonkę oraz chleb ze smalcem i ogórkiem kiszonym. 
W końcu ogłoszone zostają oficjalne wyniki i nadchodzi czas dekoracji zwycięzców. Wśród juniorów I miejsce zdobywa Stanisław Bartmiński z Klubu SZCZUPAK ROGALINEK.



Stach otrzymuje puchary za wygranie obu tur i za Mistrzostwo Okręgu i będzie reprezentował Klub i Okręg z Mistrzostwach Polski. Puchar za wygrane tury otrzymują też Marek Snusz i Grzegorz Pelczyński.





Na drugim miejscu jest Adam Łój z Lubonianki, a na trzecim Paweł Snuszka ( Szczupak Rogalinek ). Z seniorów w Klubie najlepszy jest Marek Wietrzykowski ( II miejsce ). Mistrzem Okręgu zostaje Paweł Nowak z Rekordu Śrem, a trzecie miejsce zajmuje Grzegorz Pelczyński ( Koło Odlewnik Śrem ).
 


W sumie z Klubu udział w IMO 2012 wzięło udział 13 zawodników, w tym 2 juniorów.





Chciałem jeszcze uspokoić "wieczniepytających" co z zimowym transferem do Klubu m.in. dobrego juniora. Otóż, ten dobry junior jest tylko dobry, Nasz jest najlepszy i będzie uczestnikiem MISTRZOSTW POLSKI 2012 w spinningu ! GRATULACJE ! Wyniki końcowe znajdziecie TUTAJ , a więcej zdjęć w Galerii.

fot i txt. M.Nowik


CASUS CUP - ŁASIN 11-13.5.2012
W drugi weekend maja drogę do Grand Prix Polski 2013 rozpoczęła II liga. Z Klubu do Łasina wybrało się 5 zawodników. Z Łukaszem docieramy dzień wcześniej i z uwagi na zakaz łowienia w sektorze na Wiśle, trening robimy na lewym brzegu rzeki.





 Łukasz łowi dwa okonie i skróta szupaka, ja łowię dwa krótkie, jednego stykowca i partolę bolka. W piątek już w pełym składzie meldujemy się w ośrodku Casus w Łasine.



Prezes na płotek, a my na odprawę. I już wszystko wiadomo - Marek i ja zaczynamy na Wiśle, a Przemek, Łukasz i Waldek na jeziorze. W sumie mamy dwie drużyny i Waldek indywidualnie.


 
Jeszcze tylko Przemek robi subtelny remodeling "pudełek" z przynętami i jesteśmy gotowi. 
 Sobota. Od rana paskudnie wieje w twarz. Fala jest taka, że nie widać w którą stronę płynie Wisła. Zajmuję miejsce w swoim podsektorze i mam jeszcze pół godziny, żeby oglądnąć brzeg w okolicy.

 

Pomysł z podsektorami wspaniały. Na 3 zawodników przypada 500 - 700 metrów brzegu. A cały sektor ma ok. 11 km. Bez tłoku. Po starcie przez godzinę nie mam brania, po czym w klatce przytrzymanie kopyta i przez balon na plecionie spóźniam zacięcie. Szczupak spada. 10 m dalej kolejne branie. Też szczupak - po dwóch chybionych wyściach pewne branie na obrotkę. Ryba spływa w dół i ... wchodzi w zaczep. Po chwili ryba wyrywa sobie przynetę z pyska. Nie wiem jakim cudem nie rzuciłem wędy w cholerę, ale zakładam nową przynętę i 20 metrów niżej w 2 rzucie zapinam rybę. Hol nerwowy, ale dobra ryba jest na brzegu.



Do końca tury nic nie doławiam. W między czasie dzwoni Łukasz - ma szczupaka i okonia. Mega wspaniale. Po pierwszej turze drużynowo na I miejscu ( i piątki w sektorach ). Reszta ma mniej szczęścia -  trzy zera. Sektor na Wiśle wygrywają 2 bolenie ( jeden 83 cm !!! ). Teraz taktyka na niedzielę, przeflancowanie przynęt i idziemy na biesiadę. Pyszna karkówka i chłodne piwo pozwalają na chwilę zapomnieć o trudach dzisiejszego dnia i oczekiwaniu na jutro.
Jutro. Na łodzi mam bardzo sympatycznego zawodnika z Radomia. Bez spinki płyniemy pod drugi brzeg i po godzinie zaliczam okoniem. Jest jeszcze krótki szczupak i sandaczyk. Do końca tuty doławiam jeszcze jednego garbuska - partner na łodzi też ma dwa.





Marek ratuje się okonkiem na 15 min. przed końcem. Łukasz na Wiśle celuje w pudło i prawie się udaje - 30 min przed końcem spina miarowego bolka. Schodzi z zerem, podobie jak Przemek. Waldek na obrotówkę łowi 5 okoni co da mu w sektorze 14 mejsce.







Pakujemy mandżur i czekamy na wyniki i zakończenie. Tradycyjnie organizacja zawodów i pobyt w ośrodku Casus na 5. Dokładne wyniki można zobaczyć TUTAJ.

txt i fot M.Nowik  


PUCHAR SANU - KROSNO 11-13.5.2012
W dniach 11-13 maja inaugurację miała I liga spinningowa. Zawody w połowie pstrągów zaliczane do GPx Polski 2012 odbyły się na górskim odcinku Sanu i na zalewie Myczkowce, a Klub Szczupak Rogalinek reprezentował Marcin Mularski.



Marcin w pierwszej turze złowił 3 pstrągi i był 25 w sektorze. W drugim dniu Marcin miał 4 pstrągi, był 17 w sektorze, co w ostateczności dału mu 38 pozycję.



Zankomicie połowił inny zawodnik z naszego Okręgu - Waldek Woźniak zajął w tych zawodach 12 lokatę. Gratulacje.



Pełne wyniki są TUTAJ.

Txt. M.Nowik
Fot.M.Mularski

PUCHAR WARTY - ŚREM, 5.5.2012
W dniu 5 maja 2012 roku odbyły się pierwsze zawody spinningowe z cyklu GPx Okręgu PZW Poznań. Udział w tej imprezie wzięło 68 wędkarzy, w tym 5 juniorów.
 


Klub SZCZUPAK ROGALINEK reprezentowało 18 zawodników ( w tym 3 juniorów ). Informacje od kolegów, którzy wcześniej trenowali na tym odcinku nie były optymistyczne. Bardzo brudna woda z pewnością też maiła wpływ na kiepskie wyniki. Po siedmiogodzinnej turze zawodnicy na kartach wpisane mieli pojedyncze okonie, a kilkudziesięciu zawodników zeszło z łowiska z zerem.
 


Sędziowe nie mając zbyt wiele pracy z obliczaniem punktów, sprawnie ogłosili wyniki.
Z Klubu najlepszym wynikiem mógł się pochwalić Marek Snusz (5), a tuż za nim byli Maciej Janowski i Kuba Gałężewski ( 6 i 7 ). Pięknie zaprezentowali się juniorzy - Piotr Smolibowski II miejsce, a debiutujący w zawodach okręgowych Stanisław Bartmiński III miejsce. GRATULACJE !





Zwyciężył ( wśród seniorów ) obecnie najlepszy pierwszoligowiec z naszego Okręgu - Waldek Woźniak, a drugi był Sławek Janaszek ( obaj Nurt Książ Wlkp ). Z juniorów najlepszy był wychowanek Jurka Olejniczka - Marcin Wawrzyniak ( Przykosa Kórnik ).



Brawo - uczeń przerósł mistrza.
Bardzo dobra organizacja tych zawodów to tradycyjnie zasługa Romana Mytko z Kotwicy - dzięki. Podziękowania też dla sędziów z Panią Renatą na czele. Jedyny zgrzyt to brak wypisanych dyplomów, jednak komisja sędziowska obiecała wręczyć w/w na kolejnych zawodach.



Dokładne wyniki są TUTAJ.

Txt i fot. M.Nowik

 
  Strone odwiedził 114240 odwiedzający (379993 wejścia)  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=